„Grzech” Max Czornyj – recenzja

Grzech Max Czornyj
Podziel się:
Facebook
Google+
https://www.ebookoo.pl/2018/05/01/grzech-max-czornyj-recenzja/
Twitter

Ten tytuł trafił do mnie z polecenia. Ponieważ lektur do czytania mam dostatek, to „Grzech” wziąłem na warsztat w wersji audio. Najpierw spodobała mi się okładka. Ona przyciągnęła moją uwagę i zaintrygowała. Do momentu, gdy nie zacząłem odsłuchiwać… wtedy pierwsze skrzypce zaczął odgrywać lektor i odczytywana przez niego treść…

O czym jest „Grzech”?

Zaczyna się bardzo mocno… aż tak mocno, że myślałem, by wyłączyć. Opis sytuacji przez wczutego do granic możliwości lektora wzbudzał we mnię gęsią skurkę i odrazę. Niemniej przebolałem i … bardzo się cieszę.

W Lublinie dochodzi do zniknięcia kobiety. Wyszła z domu, jak miała w zwyczaju na jogging i już nie wróciła. Tymczasem policja odnajduje zbeszczeszczone zwłoki kobiety, której identyfikacja jest prawie niemożliwa. Gdy partner opisuje zwyczaje, strój i trasę, którą zazwyczaj przebiegała jego zaginiona żona, policja przypasowuje wszystkie elementy do odnalezionej kobiety. Jednakże dla komisarza Deryły coś tu nie gra. Miejsce, sposób morderstwa i szybkość odnalezienia martwej kobiety sugerują, że to zostało ustawione a policją ktoś manipuluje. Dodatkowo podczas sekcji zwłok okazuje się, że ciało kobiety nie należy do zaginionej, a morderca ubrał ją w strój joggingowy aby zmylić trop i dodatkowo zamieszać.. gdzie jest zatem zaginiona kobieta? 

Sprawy nie ułatwia otrzymany list od porywacza, który mówi … absolutnie nic i wprowadza tylko dodatkowe znaki zapytania.

Przez moment udaje się policji utrzymać wszystko w tajemnicy jednakże pojawiają się kolejne zniknięcia i kolejne okaleczone ciała kobiet, a informacja przedostaje się do mediów. Zaczyna się panika i wyścig z czasem…

Komisarz Deryło

 

Podsumowanie

To jest debiut. Tak właśnie. Max Czornyj i jego „Grzech” to dopiero początek literackiej przygody i przyznam, że niezwykle udany. Szczególnie w wersji audio, gdzie lektor nie tyle jest zaangażowany a wręcz nadaje niesamowity klimat!

Książka od początku trzyma w napięciu, ciągle podkręca tempo i mimo, że czasem opisy są wręcz brutalne, to całość jest zmontowana na wysokim poziomie.  Jeśli „Ofiara” – najnowsza książka autora jest na podobnym poziomie to ja czekam z premedytacją na wersję audio i odsłuchuję w pierwszej kolejności!

  Zdecydowanie polecam!

Michał