„Słup ognia” Ken Follett – recenzja

Słup Ognia - Ken Follett
Podziel się:
Facebook
Google+
https://www.ebookoo.pl/2017/12/28/slup-ognia-ken-follett-recenzja/
Twitter

Słup ognia to długo wyczekiwana kontynuacja sagi historycznej, której początek dały „Filary ziemi” i „Świat bez końca”. Powieść ma miejsce w czasach, kiedy chrześcijaństwo przeżywa poważny kryzys a tolerancja religijna i protestantyzm powoli zaczynają się przebijać przez katolicki mur. XVI wiek w Anglii to właśnie czas przełomu i scysja polityczna z papieską presją dotyczącą walki z heretykami (za jakich w tym czasie uznawano zarówno osoby tolerancyjne, jak i protestantów). Karą za bycie heretykiem jest m.in palenie na stosie, gdzie wcześniej człowiek jest poddawany morderczym torturom mającym na celu „nawrócenie” na jedyną słuszną i prawdziwą wiarę katolicką… Jeśli do tego dodamy politykę, walkę o wpływy, intrygi, spiski a wszystko to opisane na przestrzeni kilkudziesięciu lat, to mamy pełen obraz książki „Słup ognia”.

Ken Follett ponownie wnosi się na wyżyny pisarskich umiejętności i przedstawia nam tytuł, po którym z pewnością nie pozostaniemy obojętni.

O czym jest „Słup ognia”?

Powieść na przestrzeni wielu lat opowiada historię rodzin Willardów i Fitzgelardów a w tle mamy chociażby rodzinę królewską Tudorów, dynastię królewską Walezjuszów, czy potężny francuski ród Gwizjuszów.

Akcja toczy się w fikcyjnym mieście Kingsbridge, w tym samym w którym zbudowano Katedrę w Filarach ziemi, czy wielki most przez rzekę w Świecie bez końca. Tym razem jednak budownictwo schodzi na dalszy plan. Głównym tłem działań są wojny religijne w Anglii, Francji i innych obszarach Europy.

Ned Willard, jeden z głównych bohaterów powieści pochodzący z rodziny kupieckich protestantów, już jako nastolatek zakochuje się w Margery Fitzgerald i po pobycie w Hiszpanii i Francji z wyraźnym utęsknieniem wyczekuje dnia, w którym ujrzy ukochaną… nie przewidział jednak, że Margery pochodząca z rodziny katolickiej, po namowach ze strony rodziny i biskupa wybierze na męża proponowanego jej hrabiego niż swoją wielką miłość…

Jakby tego było mało Neda, jako osobę tolerancyjną spotykają kolejne niepowodzenia. Najpierw na stosie za wyznania religijne i po bardzo jednostronnym procesie, któremu przewodzi Biskup Kingsbridge płonie jeden z mieszkańców. Następnie mama Neda w „koleżeńskim” procesie, w którym również wielką rolę odgrywa biskup, zostaje pozbawiona należnego jej długu, po czym jeszcze otrzymuje wielką pieniężną karę, która zmusza ją do zaprzestania działalności kupieckiej.

Te wydarzenia sprawiają, że Ned oddaje się polityce i służbie księżnej Elżbiecie I, potencjalnej przyszłej królowej Anglii, która obiecuje, że za jej rządów na stosie nie spłonie żaden Anglik, mający inne przekonania religijne.

Po drugiej stronie Kanału La Manche główną rolę odgrywa Pierre Aumande, miejscowy złodziejaszek, który opanował do perfekcji sztukę zmyślania historii, dzięki którym obrabia młode damy, czy samotnych, pijanych kawalerów na grze w karty. Kiedy zostaje przyłapany za podawanie się za jednego z Gwizjuszów, przed karą śmierci chroni go układ z kardynałem polegający na docieraniu i wystawianiu protestantów. Dla Pierre’a pałającego żądzą życia w luksusie a przede wszystkim żądzą władzy takie zadanie to jak woda na młyn. Wkrótce, jego niecne występki i knowania mają doprowadzić do zgładzenia heretyków we Francji…

Próby wprowadzenia tolerancyjnej księżnej Elżbiety na tron Anglii, czy rodu Gwizjuszów do najwyższych stanowisk we Francji prowadzą do nieuchronnego religijnego starcia, gdzie oliwy do ognia dolewa sam Papież nie uznając prawowitej następczyni tronu i wspierając agresję krajów 3 mającą na celu wprowadzenie na tron Anglii swojego kandydata…

Ken Follet Słup Ognia

Podsumowanie

W porównaniu z poprzednimi tytułami „Filary ziemi” czy „Świat bez końca” w powieści „Słup ognia” znacznie więcej jest wielkiej polityki. Ned Willard w pewnym momencie swojej kariery politycznej zostaje jednym z najważniejszych żołnierzy królowej do zadań specjalnych, czyli mówiąc w skrócie pracował w wywiadzie a jego rolą było obserwowanie i wyciąganie wniosków patrząc dwa kroki do przodu.  Dzięki temu dużo podróżuje i staje się świadkiem wojen religijnych na kontynencie (Francja, Hiszpania, Niderlandy). Jego tolerancyjna zapalczywość powoduje, że za wszelką cenę stara się aby podobne wydarzenia nie miały miejsca w Anglii, co niejednokrotnie wystawia go na próbę własnych przekonań a także ryzyko utraty własnego życia.

Jakby tego było mało jego największymi przeciwnikami w utrzymaniu pokoju w ojczyźnie zostają bardzo dobrze znane mu osoby, których w ogóle nie podejrzewa…

Ken Follett opisując wydarzenia w powieści „Słup Ognia” zabiera nas ze sobą w podróż po Europie, począwszy od Anglii, przez Francję, Hiszpanię, Niderlandy. Staniemy się również świadkami Nocy Św. Bartłomieja w Paryżu i weźmiemy udział w walce angielskiej floty przeciw hiszpańskiej Wielkiej Armadzie. Dowiemy się, czemu zawdzięczały swoją przewagę na morzu angielskie statki nad hiszpańskimi galeonami i jakich tricków próbowali katoliccy możnowładcy aby na angielskim tronie zasiadła nieporadna Maria Stuart i czym te knowania dla niej się zakończyły.

Wszystko to opisane bardzo barwnie i żywiołowo, jakby akcja nie toczyła się ponad 500 lat temu a miała miejsce właśnie teraz! I nie wszystko kończy się pomyślnie. Są momenty szczęścia, jak i te trudne chwile, przez które łapie nas lekka zaduma a wręcz złapiemy głęboko powietrze i z lekkim opóźnieniem je wypuścimy.

Niewątpliwie „Słup ognia” jak i pozostałe części sagi wyznaczyły nowy standard powieści historycznej, która już teraz ma swoich naśladowców, co mnie niezmiernie cieszy, gdyż jestem wielkim fanem takich cykli 🙂

Każda z tych części wciągnęła mnie niesamowicie i mimo, że „Filary ziemi” powstały 30 lat temu!? a po 10 latach „Świat bez końca” i kolejnych 10 „Słup ognia”, to mam nadzieję, że autor wróci jeszcze do swojej sagi, lecz zrobi to zdecydowanie wcześniej.

Oczywiście nie wszystkim przypadnie do gustu ponad 800stronnicowy klocek o zamierzchłych czasach. To trzeba lubić. Niemniej jeśli spodobały Ci się „Filary ziemi”, czy „Świat bez końca” to „Słup ognia” jest dla Ciebie lekturą obowiązkową – bez dwóch zdań! 🙂

Michał

Za książkę dziękuję wydawnictwu: