„Głębia” Henning Mankell – recenzja

Głębia Henning Mankell recenzja

Kiedy otrzymałem książkę do recenzji spodziewałem się kolejnego kryminału, które tak lubię. Wartka akcja, dużo się dzieje a kartki w rękach wręcz przelatują. Oczywiście autor z górnej półki tego rzemiosła, więc ten „kolejny” to nie żaden przytyk.

Nie czytałem wcześniej drugiej strony okładki aby sobie nie spojlerować – stwierdziłem, że pójdę w ciemno za samym nazwiskiem i okładką.

Jedno jest pewne -> dzięki temu tytułowi zacznę tak robić zdecydowanie częściej.

O czym jest „Głębia”?

Głębia opowiada historię marynarza, a w zasadzie kapitana marynarki, który trudni się pomiarami morskich głębin. Brzmi to banalnie lecz w praktyce jest to ciężka profesja uzależniona w dużej mierze od warunków atmosferycznych i otoczenia. Jako, że cała historia ma miejsce tuż przed a następnie w trakcie wybuchu 1 wojny światowej, to właśnie to otoczenie odgrywa tutaj ważną rolę i ma wpływ na późniejsze wydarzenia.

Warto dodać, że główny bohater Lars Tobiasson-Svartman jest człowiekiem prawym, zdyscyplinowanym, najlepszym w swoim fachu w całej Szwecji niemniej jego marzeniem jest odkrycie tytułowej Głębi, najgłębszego obszaru występującego na ziemi a to pragnienie nie daje mu wręcz spokoju podczas każdej z kolejnych wykonywanych misji.  Tymczasem podczas jednego ze zleconych zadań dosyć przypadkiem trafia na bezludną wyspę w pobliżu Archipelagu Sztokholmskiego, która wcale taką bezludną nie jest. Doświadczenia, których tam doznaje sprawiają, że nic od tej pory nie będzie takie samo a jego życie wręcz wywraca się do góry nogami. Kto jest sprawcą takiego obrotu spraw? Oczywiście kobieta o imieniu Sara 🙂

Obsesja na jej punkcie budzi w  nim najgorsze instynkty, zmieniając go w człowieka gotowego na wszystko, aby tylko zbliżyć się do Sary, a jednocześnie utrzymać jej istnienie w tajemnicy przed żoną. Próba podwójnego życia w efekcie prowadzi do tragicznych konsekwencji, których Lars nie był w stanie przewidzieć. Jednocześnie zdawał sobie sprawę, że z każdym dniem przysłowiowa głębia zatacza nad nim coraz szersze kręgi i jest tylko kwestią czasu, kiedy całkowicie go pochłonie.

Co czytam: Henning Mankell Głębia

Podsumowanie

W pierwszej części książki autor przedstawia nam głównego bohatera. Kim jest, czym się zajmuje, za co odpowiada. Dowiadujemy się także co nieco o jego rodzinie, najbliższych, jego nawykach oraz innych z początku mniej istotnych szczegółach, które z każdą kolejną stroną nabierają znaczenia i pozwalają nam choć po części zrozumieć przyczyny postepowania na dalszym etapie tej powieści. Nie znając jednak zakończenia powiedziałbym, że trochę musiałem się zaprzeć w sobie aby wytrzymać do rozwoju przypadków. Niby przeczuwałem, że coś się może wydarzyć i to mnie cały czas trzymało w napięciu jednak jeśli autor jeszcze bardziej wydłużyłby tę cześć wdrożeniową do prawdziwej historii to nie dałbym rady. Natomiast to, co się dzieje potem to prawdziwy majstersztyk a godzina czytania nie grała tu roli… czy była 6 rano czy 2 w nocy – biorąc tę książkę zapominałem o śnie.

Henning Mankell zamieszał mi zwojami niemiłosiernie. Najpierw testował moją wytrzymałość, potem narracją wkręcił mnie w akcje tak, że do tej pory zastanawiam się, jak ten gościu – Lars mógł w ogóle tak postąpić?

Nie dość, że myślę nad powodami jego zachowania, które nadal nie są dla mnie do końca jasne pomimo jego przeszłości, to jeszcze szukam jakiejś analogii do finalnego rozwiązania sprawy, która tak naprawdę pozostawia same znaki zapytania…

I to pytanie cisnące się na usta, na które autor już nie odpowie: Co dalej???

 

Za tę wyjątkową książkę dziękuję:

Wydawnictwo WAB - co czytam
Wydawnictwo WAB

 

 

 

 

Michał

 

Podziel się:
Facebook
Google+
https://www.ebookoo.pl/2017/12/01/glebia-henning-mankell-recenzja/
Twitter
Instagram