„Hilda” Nicola Griffith – recenzja

Hilda- wszystko co o niej wiemy pochodzi z dzieła Historia eccelesastica genetis Anglorum (Historia kościelna ludu angielskiego) Bedy Czcigodnego.

Co zatem wiemy? Hilda urodziła się około 614 roku i była córką Hererica, wywodzącego się z królewskiego rodu Deiry. Żeby dodać smaczku całej historii i obowiązujących czasów należy wspomnieć, że Herreric został otruty podczas wygnania na dworze Cerediga, króla Elmetu. Nie wiemy, gdzie dokładnie urodziła się Hilda, natomiast wiemy, że jej narodziny były pokłosiem snu jej matki Breguswithy o klejnocie, który przynosi ziemi światło. Jej starsza siostra Hereswitha, wyszła za bratanka króla Raedwalda, króla Anglii Wschodniej. Hilda przyjeła chrzest w 627 roku w Yorku i słuch o niej zaginął. Wraca na karty historii dopiero około roku 647, kiedy zostaje zwerbowana przez biskupa Aidana do służby dla Kościoła. Nie znamy wielu szczegółów z jej życia, natomiast jedno jest pewne: musiała być bardzo niezwykłą osobą skoro nieposiadając zbyt wielu zasobów materialnych w czasach wojen wewnętrznych trapiących Anglię podzieloną na wiele królestw, kiedy panowało prawo siły, osiągnęła pozycję potęznej doradczyni królów i nauczycielki pięciu biskupów. Obecnie jest czczona jako święta Hilda. Stąd – jak pisze Elżbieta Cherezińska, autora innych lektur z historią w tle – książka Hilda to „pełnokrwisty portret niezwykłej kobiety”.

 

Więcej niezbędnych informacji o Hildzie możecie znaleźć w przekładzie na język angielski dokonanego przez orifesora Roya M.Liuzze -> tutaj

 

O czym jest książka „Hilda”?

Hilda to powieść historyczna, która toczy się w skąpanej we krwi VII-wiecznej Anglii. W czasach, gdy każdy z każdym walczy o najmniejszy skrawek lądu i władzę, autorka Nicola Griffith przedstawia nam losy tytułowej Hildy, małej dziewczynki, która wedle snu swojej mamy ma być światłem tej ziemi. Bardzo szybko okazuje się również, że Hilda posiada niezwykły dar. Potrafi dostrzec rzeczy niezauważalne przez innych a przy tym posiada wyjątkowy i błyskotliwy umysł oraz niesamowitą odwagę, której mogą jej pozazdrościć geshitowie, czyli najodważniejsi żołnierze Króla.

Obraz ten wzorowany jest na dostępnych dokumentach i informacjach na jej temat, a zarazem przesiąknięty detalami do tego stopnia, że trzeba się naprawdę skupić, aby wyłapać i zapamiętać wszystkie smaczki tamtej epoki zawarte w tej książce. Możemy na przykład obserwować wszystkie rytuały i grę polityczną, jaka ma miejsce na dworze króla, gdy jest wydawana uczta na cześć sojuszników, czy odbywa się wizytacja podbitego terenu, by zebrać lenno. Dowiadujemy się również, jak wygląda proces decyzyjny Króla w chwilach zagrożenia a także jak bardzo wdzięczny, czy srogi może on być, gdy otrzymana rada, może – lekko mówiąc – nie przynieść spodziewanych korzyści. Jeśli dodam, że Król przy jednej z takich decyzji pyta się o radę „jasnowidzącej” 10 letniej dziewczynki to zaczyna się robić trochę dziwacznie prawda? Niemniej w tamtym okresie, przepowiednie odgrywały ważną rolę. Pozwolę sobie zacytować fragment wypowiedzi Króla po jednej z rad Hildy, który wywarł na mnie ogromne wrażenie:

„…Jeśli będziesz miała rację, zostaniesz uhonorowana ponad śmiertelną miarę. Jeżeli się pomylisz i poniesiemy porażkę, Zetnę Ci głowę, twoimi wnętrznościami nakarmię psy, a Twoją przeklętą głowę pochowam Przy Twoich pośladkach w nieoznaczonym dole… „

Nicola Griffith w swojej powieści nie skupia się stricte tylko na tematach czysto męskich, jak pojedynki na słowa lub szable lecz przedstawia w pełni świat kobiet i ich doniosłą rolę w kształtowaniu polityki obowiązującej na dworze króla a także codziennego życia wszystkich jego mieszkańców. Warto tu zauważyć, że w czasach, w których  to mężczyźni niepodzielnie rządzili, walczyli i niszczyli wszystko, co stanęło na ich drodze, kobiety miały zgoła odmienną rolę. One tworzyły – były „tkaczkami pokoju”. I nie pomyślcie sobie, że rola Kobiety, sprowadzała się do bycia matką, żoną, czy kochanką. To kobiety są integralną częścią społeczeństwa i to one a nie panowie używając swoich wpływów „tkają sieć, pociągają za sznurki, zaganiają do kąta.”

Ważny jest też obraz samej Anglii samej w sobie, podzielonej na wiele mniejszych królestw, obraz brutalny, krwawy, trochę nawet przerażający.  Zarazem  jest on bardzo intrygujący i wciągający, nie pozwalający przejść obojętnie obok opisywanych wydarzeń.

Podsumowanie

Sięgając po tę książkę dysponowałem szczątkowymi informacjami o Hildzie, natomiast to co w głównej mierze mnie zainteresowało to ilość bohaterów tej powieści, którzy żyli w rzeczywistym świecie.

Jeśli opis z pierwszych stron jest prawidłowy to prawie 90% bohaterów odcisnęło swoje piętno na tym świecie, co dla mnie jako czytelnika jest niesamowite i nakazuje mi wręcz zupełnie inne podejście do tej lektury niż do książek wymyślonych od zera.

Kolejny element, który mnie zainteresował to opis z tylnej strony okładki Mandy Scott, autorki Kryształowej Czaszki:

„Można by opisać Hildę jako Grę o tron bez smoków, ale ona jest o wiele poważniejsza, o wiele bogatsza. To wspaniały, pełen namiętności spacer przez całkowicie rzeczywisty krajobraz; hilda prowadzi nas w ciemne wieki i sprawia, że stają się jasnem pełne napięcia i głęboko poruszające.”

Dodałbym do tego tylko, że wciąga bez reszty a wręcz detaliczny opis VII wiecznego sposobu życia ma taki wpływ na czytelnika, że masz wrażenie iż właśnie tam jesteś a wszystko to dzieje się gdzieś obok, bardzo blisko Ciebie.

Jestem zauroczony. Tytułem, treścią, warsztatem autora i średniowieczną Anglią. Co najciekawsze oczekiwałem od tej książki zupełnie nic. A otrzymałem bardzo dużo pozytywnych wrażeń i już teraz mogę powiedzieć, że jeśli autorka utrzyma ten kierunek, to ja się dołączam – nie na gapę a świadomie, bo wiem, że to jest właśnie takie dzieło literackie, które chce czytać i oddać mu część swojego cennego czasu i życia 🙂

Michał

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu:

 

 

Podziel się:
Facebook
Google+
https://www.ebookoo.pl/2017/10/18/hilda-nicola-griffith-recenzja/
Twitter
Instagram