„Cena wolności” K.J. Howe – recenzja

Podziel się:
Facebook
Google+
https://www.ebookoo.pl/2018/05/27/cena-wolnosci-k-j-howe-recenzja/
Twitter

Trafiłem na książkę o ciekawym tytule „Cena wolności” dosyć przypadkowo. Być może nawet nie zauważył bym jej w gąszczu innych ciekawych literackich pozycji, niemniej przyciągnęło mnie jedno zdanie z frontowej okładki: „Uważaj Bourne! Agentka Thea Paris wchodzi do gry!”.

Pomyślałem sobie, niemożliwe. Ktoś, debiutant, rzuca rękawice bohaterowi, który ugruntował sobie swoje miejsce w kanonie powieści sensacyjnych przez wiele lat. Pierwsza myśl: Kamikaze. Druga: nie no, jak tego nie sprawdzę, to nie będę wiedział, czy bardziej się śmiać, czy płakać z takiego nonszalanckiego pomysłu.

Zatem poszedłem za ciosem i zostałem nikczemnie wciągnięty

O czym jest „Cena wolności”?

Thea Paris, główna bohaterka, jest specjalistką do spraw porwań dla okupu i uwalniania zakładników. Wybrała taką profesję, gdyż sama doświadczyła porwania jako mała dziewczynka, gdy został uprowadzony jej starszy brat. Nie zdołała mu wtedy pomóc a i po powrocie do domu Nikosa widziała, jak duży ślad pozostawiło w nim tamto porwanie. Gdy już dorosła, napędzana winą a także chęcią pomocy innym podejmuje się niebezpiecznych misji, które mają za cel przywrócenie pojmanych do świata, w którym zwykli przebywać.

Koszmar z dzieciństwa powraca, gdy zostaje uprowadzony kolejny członek rodziny Parisów. Tym razem tata Thei – magnat naftowy – zostaje porwany w dniu swoich urodzin. Porywacze zabijają całą załogę i znikają bez śladu.

Doświadczenie Thei Paris mówi, że najważniejsze są pierwsze 24 godziny, jednakże porywacze nie przedstawiają żadnych żądań i nie dają w ogóle znaku życia. Jedyny wyjątek stanowią niezrozumiałe smsy po łacinie, które pochodzą z nieznanego źródła. Agentka Paris rozpoczyna wyścig z czasem, by drugi raz nie zawieść najbliższych…

Powieść sensacyjna "Cena wolności"

Podsumowanie

Zanim zacząłem czytać samą książkę, to poczytałem sobie trochę story K.J.Howe, dlaczego zdecydowała się w ogóle ją napisać. Okazało się, że motywem przewodnim było spotkanie z Peterem Moorem, brytyjskim konsultantem informatycznym, najdłużej przetrzymywanym zakładnikiem w Iranie i jedynym spośród pięciu, który wtedy przeżył.

Cała książka jest bardzo dobra i przeczytałem ją raptem w jeden dzień (jakby zsumować liczbę godzin, jaką na to poświęciłem, to wyszłoby pewnie krócej)! Autorka nie tylko opisuje, jakie cechy charakteru porwanej osoby mają wpływ na zwiększone szanse przetrwania. Dodatkowo długo rozwija motyw porwania 12-letniego brata Thei, co pozwala wyobrazić sobie czytelnikom, przez jakie katusze musiał przechodzić ten młody człowiek aby przeżyć. Pokazuje też, jak traumatyczne przeżycia związane z porwaniem mogą wpłynąć na człowieka i nieleczone, mogą mieć bardzo negatywny wpływ na całe dalsze życie.

Jak informuje wydawca, jest to nowy cykl sensacyjnych thrillerów. Szczerze czekam na kolejną część, bo ta zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie!

Nie podejmuje się jednak odpowiedzi na pytanie, czy agentka Thea Paris może równać się z Jasonem Bournem. Na to jeszcze za wcześnie.

Michał

Za książkę dziękuję wydawnictwu Burda Książki

Wydawnictwo Burda Książki